St Julian's

St. Julian’s

St. Julian’s (maltańskie San Giljan) to miejscowość, w której mieszkaliśmy podczas naszego pobytu na Malcie. Razem z dzielnicą Paceville tworzy rozrywkową część wyspy.

St. Julian’s to świetna baza wypadowa do zwiedzania wyspy. Co chwila odjeżdżają stąd liczne linie autobusowe, które łączą miejscowość z Vallettą – największym węzłem przesiadkowym. Z tego rozrywkowego miejsca dojedziemy również na sam zachód – do terminala promowego w miejscowości Cirkewwa. Do St. Julians dojedziemy również bezpośrednio z lotniska – zarówno linią X2, jak i linią ekspresową (obowiązuje na nie specjalne bilety – kupujemy u kierowcy).



Kurort znajduje się w zatoce Spinola i stanowi ciągłą zabudową z miejscowością Sliema, a także ze stolicą – Vallettą. Część miasta stanowi popularna dzielnica Paceville, w której znajdują się liczne kluby i dyskoteki.

Z tego względu dominującą grupą mieszkańców tego kurortu jest młodzież, W ciągu dnia znajdziemy ich w kawiarniach i na chodnikach w ścisłym sąsiedztwie licznych szkół językowych. Wieczorami zaludniają okoliczne kluby oraz dyskoteki.

W dzielnicy Paceville znajduje się niewielka piaszczysta plaża położona w zatoce. Dzięki temu morze jest tu niezwykle spokojne. Tu również w ciągu dnia oraz wieczorem przeważają grupy młodzieży. W jej sąsiedztwie, na cyplu, znajduje się jedno z nielicznych na Malcie kasyn.

Dyskotekowa dzielnica ma zresztą bardzo ciekawą historię, bo swoją nazwę wzięła od… biskupa Gozo – Dr Giuseppe Pace. To właśnie on w 1920 wybrał to miejsce na zbudowanie podmiejskich rezydencji dla bogatszych Brytyjczyków. Dopiero w połowie XX wieku zaczęły tu powstawać sieciowe hotele. Spowodowały rozrost infrastruktury turystycznej. Tym samym okolica ta ściśle kojarzona jest z bogatym życiem nocnym.

Mimo podróżowania z dzieckiem, nam okolica absolutnie nie przeszkadzała. Co prawda dominuje to sporo kiczu, sporo fast foodów, ale nie wybierając hostelu macie sporą szansę na spokojny nocleg. Wcześnie rano można było spotkać na ulicach i chodnikach liczne butelki po alkoholu, ale służby od rana intensywnie sprzątają, więc koło 9:00 już tego nie widać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *